O pszczołach

Pszczoła, o wdzięcznie brzmiącej łacińskiej nazwie - Apis - jest znana każdemu. Co roku wiosną, latem i jesienią obserwujemy pszczoły, jak uwijają się nad kwiatami, zbierają nektar i pracowicie noszą go na swoich łapkach. Każdy też zna smak miodu. Niestety nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że między innymi pszczołom właśnie zawdzięczamy część naszego menu. Większe znaczenie od wytwarzania miodu, który tak lubimy, ma fakt zapylania przez te pożyteczne owady kwiatów różnych roślin. Niech prostym przykładem będzie to, że aby wyprodukować 1 kg miodu, pszczoły odwiedzają blisko 8 500 000 kwiatów akacji lub 20 milionów kwiatów koniczyny (źródło: http://paluf.republika.pl/zapylanie.htm ). Obfite plony dają tylko te regiony upraw, które mogą się poszczycić bogactwem pszczół. Zauważono, że inne uprawy rodzą o połowę mniej zbiorów. Tak więc pszczołowate zapylają około 1/3 naszej żywności, zwłaszcza, że stanowią one mniej więcej 75% zapylaczy. Odważnie szacuje się, że kiedy umrze ostatnia pszczoła na świecie, ludzkość przetrwa jeszcze dwa lata.

Niestety w ostatnim czasie dużo się mówi o masowym wymieraniu pszczół. I chociaż pierwsze oznaki odkryto już w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku w Stanach Zjednoczonych, dopiero teraz to zjawisko przybrało miano zagłady. Mimo wielu badań prowadzonych przez rzesze naukowców, przyczyny wymierania pszczół nie są do końca znane. Istnieje kilka hipotez, a wśród nich między innymi:

- skażenie środowiska,
- używane przez ludzi pestycydy,
- mutacje genetyczne występujące wśród pszczół,
- obniżenie odporności owadów na występowanie patogenów,
- choroby pszczół i obniżenie ich odporności (głównie przez stosowanie chemii w rolnictwie),
- coraz mniej roślinności na świecie,
- promieniowanie wytwarzane przez sieci telefonii komórkowe, które zaburzają naturalny system nawigacji pszczół (przez co nie mogą one trafić do ula, w wyniku czego giną).

Zjawisko wymierania pszczół obserwuje się głównie w Stanach Zjednoczonych i w Europie Zachodniej. W roku 2010 naukowcy oszacowali, że w ulach zginęło 15% wszystkich pszczół, w samej Polsce zim nie przeżywa około 30% owadów. To dlatego tak ważne jest zapobieganie dalszemu wymieraniu pszczół i tworzenie dla nich sprzyjających środowisk. Stąd właśnie wzięła swój początek akcja "Pomagamy Pszczołom" (http://www.pomagamypszczolom.pl). A jak my możemy pomóc tym sympatycznym owadom? Niezależnie od tego, czy dysponujemy balkonem, czy ogródkiem, czy też działką, możemy po prostu posadzić rośliny lubiane przez pszczoły.

Pomożemy pszczołom, jeśli zastosujemy się do poniższych porad:

1. Do nawożenia ogrodu używajmy nawozów organicznych, na przykład kompostu lub nawozu wytwarzanego przez nasze rodzime dżdżownice (biohumus).

2. Nie wypalajmy traw i liści - doskonale nadają się na kompost.

3. Stwórzmy w swoim ogrodzie takie miejsce, które będzie sobie "radziło samo", gdzie powstanie naturalne środowisko, nieprzekopana ziemia, niekoszona trawa, nienaruszone norki gryzoni, butwiejące kawałki drzew, etc.

4. Zadbajmy o to, by w naszym ogrodzie zawsze coś kwitło, sadźmy różnorodne rośliny, by jedne przekwitały, inne zaczynały kwitnąć.

5. Pszczoły lubią takie kwiaty i krzewy jak:
- kalina,
- trzmielina,
- śnieguliczka,
- kwiaty drzew owocowych (wiśni, jabłoni, śliwy),
- malwy,
- wrzosy,
- dalie,
- kwiaty marchwi, kopru, pietruszki.

Można też pokusić się o wykonanie domków dla trzmieli lub o powieszenie w ogrodzie wiązek słomy (http://www.pomagamypszczolom.pl).

Pamiętajmy, że pszczoły to nasi sprzymierzeńcy, ciężko znaleźć pożyteczniejsze owady, dlatego warto zrobić wszystko, by nie ginęły w tak zastraszającym tempie, jak w ostatnich latach. Do tego właśnie wszystkich ze swojej strony zachęcam.

Więcej na pięknie przygotowanej stronie http://www.pomagamypszczolom.pl .

 

 

foto: http://www.sxc.hu