Schody w "centrum"
Na spotkaniu z urzędnikami Urzędu Miejskiego w Gdańsku, poświęconemu specjalnie mieszkańcom naszej ulicy, poruszano wiele nurtujących nas spraw. Między innymi fakt, że do budowy dojeżdżają naszą drogą ciężkie samochody ciężarowe. Urzędnicy zakrzyczeli nas niemalże mówiąc, że droga przez Kolonię Zręby jest drogą publiczną i każdy ma prawo nią jeździć. Poza tym - mówiąc słowami prezesa Spółdzielni mieszkaniowej Suchanino z wywiadu dla Telewizji Gdańsk (z maja b.r.) - "jest to centrum Gdańska i musi być rozwojowe".
Tymczasem od naszej ulicy na Suchanino prowadzą schody. Strome i dość wysokie. Każdy, kto nimi kiedykolwiek wchodził na górę, doskonale wie, w jakim są stanie. Zarośnięte chwastami, z połamaną i powyginaną metalową poręczą, w wielu miejscach pokruszone i niebezpiecznie połamane, porozwarstwiane i gdzieniegdzie tak nadgryzione zębem czasu, że trudno się dopatrzyć stopnia. Jeśli ktoś będzie planował wejść po nich z dziecięcym wózkiem lub z rowerem, niech od razu zrezygnuje, bo podjazdów praktycznie nie ma, a to co z nich zostało, nie pozwoli na swobodne wejście. Oczywiście jest alternatywa, zamiast schodami, można iść drogą wzdłuż przedszkola, ale niestety w tym miejscu jest planowana droga, już położono płyty, zabetonowano i nie ma przejścia. Dowiedzieliśmy się, że owszem, będzie chodnik, ale po drugiej stronie. Jeszcze jedno udogodnienie specjalnie dla mieszkańców Kolonii. Poniższe zdjęcia pokazują te cudne schody w centrum Gdańska, tak bardzo zaznaczanym przez dyrektorów poszczególnych wydziałów Urzędu Miejskiego i prezesa spółdzielni Suchanino.