Dokarmiajmy ptaki
Za oknem srogi mróz, synoptycy zapowiadają jeszcze kilka takich tygodni, kiedy to temperatura nocą może spadać nawet do -25 stopni Celsjusza, za dnia nie wzrośnie natomiast wyżej -10. Tutaj, na Kolonii, ptaków nadal jest mnóstwo, te, które zimują przy domach, jak wróble, są cały czas, natomiast kosy i sikorki, które początkowo zimują w lasach, wróciły po pierwszej fali mrozów. Szukają pożywienia, bo w lasach jest go teraz o wiele mniej niż tutaj, przy ludzkich skupiskach.
W miarę możliwości pomagajmy ptakom, bez nas nie mają zbyt wielkich szans. Zwłaszcza, jeśli dokarmialiśmy je przed przymrozkami, a one przywykły do tego, że zawsze znajdą u nas coś do jedzenia. Zasada jest taka, że przed mrozami i śniegiem ptaków nie należy dokarmiać, ponieważ łatwo wtedy zmieniają swe obyczaje, jak choćby łabędzie, które w tym roku zamiast odlecieć i przezimować w bardziej odpowiednich dla nich warunkach, zostały tutaj i zimują na molo w Sopocie. A ludzie, zniechęceni niską temperaturą, nie chodzą już na spacery, więc ptaki głodują i marzną.
Te, nasze, drobne ptaki, jak wróble i sikorki, zaczynamy dokarmiać w momencie, kiedy chwyta mróz i kiedy spadnie śnieg, a znalezienie pożywienia zaczyna być trudne. Mieszkańcy Kolonii nie powinny mieć z tym problemu, bo żaden sąsiad nie będzie krzywo patrzeć na to, że dokarmiamy ptaki. Pamiętajmy, że dzięki wróblom, sikorkom i kosom, wiosną i latem w naszych ogrodach jest mniej gąsienic i mszyc, jedna sikorka zjada dziennie tyle owadów i ich larw, ile sama waży. Jeśli przeliczymy to obie na całe lato i na ilość ptaków, które odwiedzają nasze ogrody, wyjdą tony. Warto więc pomagać ptakom zimą, one odwdzięczą się nam wiosną i latem, chroniąc nasze rośiiny, kwiaty i zapewniając relaks w ogrodzie bez towarzystwa choćby stad komarów. Jeśli nie mamy karmnika, wystarczy powiesić na drzewach słoninę, wysypać ziarno na deskę położoną na śniegu. A czym dokarmiać? Raczej nie chlebem, ale z braku laku, może być i chleb, najlepiej z ziarnem. Poza tym wróble dokarmiamy jęczmieniem, pszenicą, płatkami owsianymi (bardzo tanie), grochem, kukurydzą, czy prosem. Natomiast dla sikorek wieszamy słoninę, ptasie pyzy z tłuszczem (do kupienia w sklepach zoologicznych), wysypujemy słonecznik, konopie, rzepak i mak. Pamiętajmy, że jeśli zaczynamy dokarmiać ptaki, nie możemy tego zaniechać, ponieważ przyzwyczajają się one do tego i w chwili, kiedy wiedzą, gdzie znajdą pożywienie, nie szukają już gdzie indziej. Przestając dokarmiać ptaki, skazujemy je na śmierć.